Wiem, co jem

Czy każdy z Was wie, co je? Czy czytacie etykiety? Na pewno w sklepie spożywczym nie macie na to czasu, ale kupując zakupy przez internet i odwiedzając delikatesy online tego czasu mamy znacznie więcej. W związku z tym tematem najpierw filmik wstępu, później zrobimy podsumowanie. Na początku zapraszam do obejrzenia poniższego nagrania:

Dlaczego tak mało z nas czyta etykiety? Tego nie wiem, ale zachęcam do ich czytania. Zanim jednak to nastąpi trzeba zapoznać się z tym, co na tych etykietach w ogóle jest napisane. Boimy się bowiem składników E, a zupełnie niepotrzebne. E300 to na przykład witamina C. Najpierw musimy zapoznać się z tym, co te wszystkie E oznaczają – o tym będzie w następnym wpisie.

Warto też wiedzieć inne rzeczy, jak np.

  • powtórzę – nie każde E szkodzi,
  • przechowywać w chłodnym miejscu nie oznacza lodówki – chłodne miejsce to miejsce, które ma od 4 do 25 stopni!
  • czytajmy etykiety właściwie, pamiętając, że składniki podane są wg ich ilości w danym produkcie, im dalej, tym jest ich mniej, więc jeśli na początku jest coś niezdrowego to znaczy, że jest tego b.dużo, jeśli na samym końcu, to że może go wcale nie być tam tak wiele jak nam się wydaje
  • im mniej tych składników tym lepiej – jeśli do użycia prostego produktu użyto 20 różnych dodatków to wiedz, że coś się dzieje.

Kupujmy produkty z głową, czytajmy etykiety, róbmy zakupy spożywcze przez internet, żeby mieć więcej czasu na zastanowienie. To wszystko sprawi, że będziemy mieli nie tylko więcej czasu dla siebie i więcej pieniędzy, ponieważ zakupy online oszczędzają nam obu tych rzeczy, ale także będziemy zdrowiej się odżywiać, a to właśnie zdrowie jest w naszym życiu najważniejsze.